czwartek, 16 marca 2017

[8] Problemy ze snem...

Dzisiaj znów miałam problemy ze snem. Syn mnie obudził, bo wypił całą wodę, więc trzeba było nalać no i po spaniu. Nie potrafiłam zasnąć, w głowie szalało mi wiele myśli, oczywiście znów się wszystkim przejmowałam - a to, że czeka mnie wizyta u mechanika. Nie lubię tego, bo nie czuję się tam pewna, a mąż nie pojedzie ponieważ nie ma prawa jazdy, więc to na mojej głowie. Czuję się jak idiotka, chociaż mechanika już parę razy odwiedzałam i naprawdę świetny facet, ale zawsze się boję. Do tego czeka mnie też zmiana auta, a więc szukanie i kupowanie jakiego używanego. Napewno będzie nowszy niż mój obecny - więc się cieszę, ale napawa mnie to też lękiem.
Próbowałam od drugiej zasnąć, ale tylko się kręciłam. Ciekawe jak dzisiaj przeżyję ten dzień, plan działania mam i już powoli go realizuję, więc coś zaczyna się dziać.

Wczoraj udało mi się w sumie zrobić 20  moich zadań i jestem z siebie dumna i zaskoczona, że tak wiele zrobiłam. Do tego wykonałam już swój cel tygodniowy w nordic walingu - przeszłam ponad 16 km, więc dzisiaj jak będzie ładna pogoda będzie spacer tylko i wyłącznie dla przyjemności. W weekend ma padać, ale my nudzić sie nie będziemy, bo w niedzielę jadę z Ksawerym do dziadka.

Dzisiaj mąż mi powie, czy widać efekty zdrowego odżywiania i ćwiczeń. Choruję na zaburzenia odżywiania (objadam się kompulsywnie), więc wprowadziłam zdrowe odżywianie (małe grzeszki były w ciągu tych 2 tygodni) i chodzę na kijki. Mam zaburzony obraz siebie, staram się nie przesadzać w odchudzaniu (co w przeszłości też mi się zdarzało), a podchodzić do tego racjonalnie, dlatego potrzebuję informacji zwrotnej, by wiedzieć, że dobrze robię. W tej kwestii nie do końca sobie ufam. Tak samo nie wchodzę na wagę, bo kompulsywnie kiedyś się ważyłam. Stare czasy, ale jednak wiem, że mam też ku temu predyspozycje. Kiedyś też potrzebowałam ciągłego potwierdzenia, że widać efekty byłam w stanie zadać pytanie mężowi 10 razy na dzień - taka była zafiksowana, dlatego teraz dałam 2 tygodnie, chcę wiedzieć, czy trzeba coś poprawić czy nie. Sama tego nie widzę, więc zewnętrzny obserwator napewno się przyda.

Miłego dnia :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz